Wstając rano na stoliku przy łóżku stał małych wazonik z białymi i różowymi kwiatuszkami. Nie ma to jak zobaczyć coś pięknego z rana.
Dzisiaj minęło pięć miesięcy odkąd jestem z moim chłopakiem. Żeby zrobić mu niespodziankę przygotowałam mu lunch. Oczywiście noodles.
Niestety jak zawsze z rana zaspał i przyszedł godzinę później, a makaron był już całkowicie zimny. W międzyczasie czekając na niego wypiłam sobie pyszną kawę i zjadłam gofra z czekoladową polewą. Kawę z rana bezwarunkowo musi być.
Potem cały dzień spędziłam sprzątając kuchnia i przygotowałam także kolację dla siebie i rodziny. Miał być grill ale niestety moje przygotowania poszło na marne bo zaczęło padać i zjedliśmy pizzę.
I takim miłym akcentem kończę dzisiejszy dzień jeśli chodzi o jedzenie. Siadam przed komputerem i zaczyna obrabianie zdjęć dla klientów.






No comments:
Post a Comment