Friday, 10 June 2016

Day off w kuchni


Wstając rano na stoliku przy łóżku stał małych wazonik z białymi i różowymi kwiatuszkami. Nie ma to jak zobaczyć coś pięknego z rana. 

Dzisiaj minęło pięć miesięcy odkąd jestem z moim chłopakiem. Żeby zrobić mu niespodziankę przygotowałam mu lunch. Oczywiście noodles. 


Niestety jak zawsze z rana zaspał i przyszedł godzinę później, a makaron był już całkowicie zimny. W międzyczasie czekając na niego wypiłam sobie pyszną kawę i zjadłam gofra z czekoladową polewą. Kawę z rana bezwarunkowo musi być. 


Kiedy już w końcu doczekałam się mojego kochania zdążył zaledwie zjeść i musiał uciekać do college'u. 


Potem cały dzień spędziłam sprzątając kuchnia i przygotowałam także kolację dla siebie i rodziny. Miał być grill ale niestety moje przygotowania poszło na marne bo zaczęło padać i zjedliśmy pizzę. 



I takim miłym akcentem kończę dzisiejszy dzień jeśli chodzi o jedzenie. Siadam przed komputerem i zaczyna obrabianie zdjęć dla klientów. 


No comments:

Post a Comment