Czasami mam głębokie przemyślenie, a jedno z moich dzisiejszych przemyśleń jest na temat siłowni. Chodzę na siłownię od lutego 2015 roku czyli już od 4 miesięcy. Wiele razy słyszałam że siłownia poprawią wygląd i samopoczucie itd. Do momentu aż sama nie zaczęłam chodzić na siłownię nie wiedziałam jak bardzo jest to prawdą. Pierwsze 2 miesiące na siłowni nie były efektowne i nie za bardzo dostrzegałam zmiany. Zapewne powodem jest to że nie wykonywałam wystarczająco ćwiczeń kardio. Przede wszystkim rozciągałam się, biegałem na bieżni i próbowałam przystosować moje ciało do zmian. Od ponad 5 lat nie wykonywałam żadnych sportów. Owszem raz do roku w zimę jeździłam na nartach, a w lato pływałam na basen. Ale to by było tyle z mojego wysiłku sportowego.
Postanawiam zmienić swoje nawyki i zacząć 'simply' ćwiczyć.
Jak większość studentów się orientuje życie studenckie jest bardzo...imprezowe. Alkohol i podpalanie papierosów jednak nie pomaga w dobrym samopoczuciu. Co prawda nikomu nie odradzam życia imprezowego. Każdy powinien to przeżyć. Dzisiaj jednak mam już dosyć imprezowania i jestem gotowa zacząć coś innego.
Siłownia poprawią moje samopoczucie. Mniej śpię, a więcej się wysypiam. Jestem bardziej energiczna i mniej zmęczona.
Zdecydowanie polecam ćwiczenia choćby nawet w domu wszystkim. Będąc w Polsce zaczęłam od swoich dziadków wracając do Anglii zacznę przekonywać swoich rodziców.
No comments:
Post a Comment